czerwca 20, 2018

Magic Bronze brązująca pianka do ciała bielenda

Witajcie 😚
Jak Tam Wasz nastrój w to środowe popołudnie?
U mnie znów notoryczny brak czasu, liczę na to że w weekend uda mi się  znaleźć trochę wolnego czasu.
Jak narazie korzystam z tego że mam parę zaległych recenzji kosmetycznych, to ta dzisiejsza nie przez przypadek publikowana właśnie dziś

Lato to taki czas kiedy świeci słońce i korzystamy ze słońca np opalając się.
Nie zawsze jednak  mamy czas lub po prostu nie możemy przebywać na słońcu
Dziś jednak mamy takie możliwości że chcąc się opalić nie musimy wychodzić z domu.
Rok temu wspominałam Wam o maśle brązującym mojej ulubionej Bielendy.
Dziś mam dla Was recenzje :


MAGIC BRONZE 

PIANKA BRĄZUJĄCA BIELENDA




Krótko Wam przypomnę że z masła byłam zadowolona.
A jak u mnie sprawdziła się ta pianka??
O tym przekonacie się w dalszej części postu☺










Od producenta :

Wyjątkowy produkt brązujący do ciała, pozwalający w krótkim czasie uzyskać efekt naturalnej opalenizny. Pianka już w trakcie aplikacji nadaje skórze bardzo delikatnego złotego kolorytu, który zostaje wzmocniony w ciągu 3-5 godzin po zastosowaniu. Delikatna formuła lekkiej pianki idealnie rozprowadza się po całym ciele, pozwalając na dokładną i równomierną aplikację, co minimalizuje powstawanie smug, zacieków czy plam. Pianka jest wydajna, szybko się wchłania i pielęgnuje skórę. Efekt opalenizny utrzymuje się nawet do kilku dni.
efekt należy od naturalnego kolorytu skóry, ilości zadozowanej pianki i reakcji na produkty brązujące.



Skład:



Aqua (Water), Betaine, Glycerin, Dihydroxyacetone, Trehalose, Caramel, Coco Glucoside, Lactic Acid, Polyorbate 20, Sodium Cocoyl Alaninate, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Deceth-7, PPG-26 Buteth-26, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Liminene, Linalool.


Stosowanie:

Niewielką ilość pianki (np. 2-3dozy na dobę)nałożyć na dłonie i równomiernie rozprowadzić na obszarze, który chcemy zbrązowić. Dla wzmocnienia efektu zaaplikować większą ilość produktu i/lub aplikacje powtórzyć. Po aplikacji dokładnie umyć dłonie. Uwagi pomagające w uzyskaniu i utrzymaniu pożądanego efektu: Przed aplikacją zaleca się wykonanie peelingu, zwłaszcza łokci i kolan lub ich nawilżenie balsamem do ciała, aby zminimalizować ryzyko zbyt ciemnego odcienia tych partii ciała; na te partie ciała należy także zastosować mniejszą ilość pianki. Przed pierwszym zastosowaniem zaleca się wykonać test na małej powierzchni skóry (wewnętrzna strona przedramienia) i odczekać czas około 3-5 godzin. Przed założeniem ubrań lub kontaktem z wodą odczekać do całkowitego wyschnięcia produktu na skórze. Przechowywać w temperaturze pokojowej. Wyłącznie do użytku zewnętrznego; unikać kontaktu z oczami i błoną śluzową, w razie dostania się do oczu obficie przemyć wodą. Produkt nie zawiera filtrów SPF i nie chroni przed poparzeniami słonecznymi.



Moja opinia:

Kosmetyk otrzymujemy opakowaniu z dozownikiem który jest dodatkowo zabezpieczony.





Po wstrzasniesciu i naciśnięciu dozownika otrzymujemy coś takiego.


Jeśli chodzi o zapach jest on w miarę delikatny,przyjemny.
Kolejnym plusem pianki jest szybkie wchłonięcie się w skórę :po około pół godzinie od aplikacji możemy się spokojnie ubierać bez obaw że poplamimy ubranie.😉
Jeśli chodzi o efekt-jak uzyskałam Brązową skórę już po 1 dozie, ale przy takiej aplikacji zabieg trzeba powtarzac po drugi dzień.
Kosmetyk jest świetnie tolerowany przez moją skórę:żadnych podrażnień,wysypek.
Nie zauważyłam też aby były jakieś smugi czy przebarwienia-piankę zdecydowanie lepiej mi się używa niż masło brazujace.
Minusem jest to że pianka nie nawilża a nawet lekko wysusza skórę.


Podsumowując:

Jak dla mnie pianka okazała się zdecydowanie lepsza niż masło brazujące,przedewszystkim z powodu szybszego wchłaniania się w skórę.jeśli chodzi o cenę to nie ma żadnych różnic  (około 20 złotych ,ale na promocji w Rossmanie możecie obydwa produkty kupić za około 16 złotych).
Jeśli chodzi o wysuszanie skóry przez piankę  (masło nawilża skórę )możecie ją spokojnie aplikować po nawilżeniu skóry jakimś balsamem.

Używaliście tej pianki??
Wolicie się opalać za pomocą kosmetyków czy promieni UV??
Polecacie jakieś inne kosmetyki samoopalajace??


Dajcie znać w komentarzach ☺ 

Do następnego 😚 



33 komentarze:

  1. Hello,

    Oh, lovely !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello lili
    I have very white skin and this is a great solution, in the summer I wear dresses and my legs are so white I don't like to see them like this ...


    xoxo

    marisasclosetblog.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej pianki. Obecnie stosuję produkty brązujące z Kolastyny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, nie miałam nigdy balsamu w formie pianki:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam tej pianki, bo zazwyczaj na ogrodzie opalam się, więc nie potrzebuję, jednak firmę Bielendę uwielbiam, szczególnie ich pistacjowy olejek do kąpieli aaaaa kochana wypróbuj tez go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny produkt! Muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O mam tą piankę w domu ale jeszcze nie używałam :D Skuszę się podczas jakiś wyjść :D
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd zaczęłam używać olejku z rokitnika to nie używam żadnych samoopalaczy. Świetnie zabarwia on skórę za złocisty kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś się nie mogę do takich produktów przekonać. Zawsze obawiam się jakichś plam, smug i prześwitów :D Wolę być sobie naturalnie blada :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pół godziny? Mus od Lirene się wchłania w jakieś 2-3 minuty i można się ubierać, a po godzinie masz efekt, a w zasadzie ta sama półka cenowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej pianki nie miałam przyjemności wypróbować, ale polecam też bardzo piankę z Dax'a. Mój zdecydowany faworyt. :)
    Obserwuję :*

    Pozdrawiam ♥
    https://zakreconaoptymistka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam takiej pianki, w ogóle pierwszy raz słyszę o takim kosmetyku ale wygląda świetnie :)
    Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie opalanko najlepiej na słoneczku ;) No ale czasami takich wytworów też trzeba użyć, naturalnie nie zawsze da opalić się równo. Z pianki nigdy nie korzystałam, ale może się skuszę kiedyś ;)

    Mój blog - VESTYLISH

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo ciekawy! musze przetestować!

    Zapraszam do mnie ^.^

    VANILOVE ♥ <------ klik

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja znajoma akurat go używa, chyba jest zadowolona :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej nie używam kosmetyków brązujących, ale ta pianka wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam takich kosmetyków . Choć dobrze wiedzieć, że się sprawdził , bo może ktoś z moich znajomych takiego produktu szuka. Super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz o niej słyszę ale jednak wolę naturalnie się opalić.
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam jeszcze, ale konsystencja pianki wygląda ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Awesome foam. So good that gives the skin some bronze making it glow for the summer.
    Happy day!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  21. szczerze mówiąc, o produkcie brązującym w piance słyszę po raz pierwszy :) ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za bronzerami, jakis czas temu używałam jednak jednego z ziaji i był fajny, ale gdy mam teraz wakacje i wolny czas wole korzystać ze słońca
    https://mvrysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Dawno już nie kożystalam z tego typu rozwiązań jeśli chodzi o opaleniznę :) Godziny szczytu na mieście i wróciłam opalona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie. Muszę się poważnie zastanowić nad jakimś produktem tego typu. Jestem biała jak ściana i opalam się na fatalny czerwony odcień buraka :) Jak będę w Rossmanie to z chęcią zajrzę na półkę z tym produktem.
    Pozdrawiam
    https://zumurawska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. It´s amazing.But I don´t use this product.
    See you soon :)
    Inspiration by Linda

    OdpowiedzUsuń
  26. This product looks very interesting and I really like your detailed review.

    http://marybugarski.blogspot.com/search/label/en

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy produkt :) Nie słyszałam nigdy o brązującej piance.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczerze mówiąc nie przepadam za produktami brązującymi. Jak na razie jedynym kosmetykiem nadajacym skórze opaleniznę, który zrobił na mnie niezłe wrażenie był Balsam Brązujący marki Mokosh. W tym przypadku forma pianki bardzo ciekawa jednak chyba nie jest to produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Osobiscie jestem typem osoby ktora nie przepada za opalona skora czuje sie wtedy strasznie dziwnie i nie swojo dlatego jeszcze nigdy nie uzywalam produktow brazujacych bo po prostu czuje ze byloby to glupie aby nakladac na swoje cialo cos co sprawi ze bede sie dziwnie czula :c W kazdym razie forma pianki mi sie podoba i az jestem ciekawa jakie to uczucie uzywania jej!

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham kosmetyki z Bielendy :D są świetne :D ale tego produktu z bielendy nie widziałam jeszcze :D zapraszam do mnie https://alexablogofficial.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie stosowałam nigdy produktow brązujących, jeszcze !

    OdpowiedzUsuń

*Miło że jesteś-zawsze staram się odwiedzać i komentować blogi moich czytelników:)

*Obserwujesz mojego bloga?
Powiadom mnie o tym w komentarzu ;przy regularnym odwiedzaniu i komentowaniu mojego bloga napewno się odwdzięczę :)

*Krytyka?nie mam nic przeciwko,o ile piszesz kulturalnie nie obrażając mnie:)


*Opublikowany nie zostanie SPAM, propozycja obserwacji za obserwacje i obraźliwe komentarze